Pyłek pszczeli – złoto w słoiku!

Pyłek pszczeli – złoto w słoiku!

Pyłek pszczeli w naszej diecie przewija się od kilku lat. Dwa razy w roku, jesienią i na wiosnę, sięgamy po litrowy słoik pyłku, żeby wzmocnić odporność i uzupełnić wszelkie braki witamin i minerałów w naszych organizmach. Brzmi to iście naukowo, ale prawda jest taka, że pyłek pszczeli dzięki swoim właściwościom, w naszym domu ma miano naturalnego suplementu diety.

Czym jest pyłek pszczeli i jakie ma właściwości?

Krótko mówiąc pyłek pszczeli, to pożywienie młodych pszczół, formą przypominający drobne, żółto – brązowe kuleczki. Jest on efektem zmieszania pyłku kwiatowego z niewielką ilością miodu, śliny czy nektaru. Pszczoły transportują pyłek do ula, trzymając go w swoich odnóżach!

Niejednokrotnie w słoiku pełnym pyłku pszczelego można znaleźć małe, czarne nóżki pszczół!

Pyłek pszczeli jest bogatym źródłem min.: białka, witamin z grupy B, witamin C, D, E i K, minerałów, kwasów tłuszczowych czy prostych węglowodanów. Zawiera również kwas foliowy, co przy pokrzywie uczyniło go moim drugim niezastąpionym, naturalnym suplementem diety podczas ciąży.

Dlaczego warto sięgnąć po pyłek pszczeli?

Lista wspaniałych właściwości pyłku pszczelego jest długa. Dzięki temu, iż uzupełnia on wiele braków odżywczych w naszych ciałach, przyczynia się do ogólnej poprawy kondycji fizycznej i psychicznej. Internet szepce chociażby o tym, iż pyłek pszczeli pomaga np. wyregulować apetyt, zwalczyć depresję, załagodzić objawy alergii, pozbyć się różnych stanów zapalnych czy problemów skórnych.

Jakie zmiany w ciele zauważyłam po przyjmowaniu pyłku pszczelego?

Poczynając od lepszego samopoczucia, a kończąc na tym, iż  fioletowe sińce pod oczami są mniej widoczne (tym samym pyłek pszczeli jest jedynym z wielu naturalnych preparatów, które przyjmowałam, dającym taki efekt), zawdzięczam pyłkowi lepszy stan cery oraz regularną pracę jelit. Właściwie, to cały organizm funkcjonuje na lepszym poziomie i ciężko przyprawić go o jakieś choróbsko.

Jak przyjmować pyłek pszczeli?

Pyłek pszczeli najlepiej  jest rozpuścić w wodzie i po kilku godzinach taką mieszankę wypić. Ja wieczorem odmierzam łyżeczkę pyłku pszczelego, wsypuję go do kubka i zalewam letnią wodą, by następnie rano na czczo ową miksturę wypić… Przed wypiciem wyjmuję nóżki małych robotnic 🙂

pyłek pszczeli

Jest jednak jedna kwestia, której w pyłku pszczelim nie lubię. Jego smak! Póki się do niego nie przyzwyczaję, to piję go na raty i krzywię dziwne miny. Oczywiście mogłabym go zalewać herbatą lub dodawać do niego miodu lub soku, ale z wygody sięgam tylko po wodę. Choć chyba jakoś wewnętrznie myślę, że jak go z czymś zmieszam, to może zniweluje jego dobroczynne działanie? Pokrzywię się więc chwilę i idę dalej.


 Hej, hej ludzie! Jeżeli więc nie słyszeliście wcześniej o pyłku pszczelim, to wiedzcie, że warto się w niego zaopatrzyć, by wyregulować pracę ciała, wejść na większe obroty i po prostu być zdrowym.

🙂

Źródła: 1, 2

Daria

Świat na papierze określa mnie jako pedagoga zdolności i informatyki, super sprzedawcę, anglistę wychowawcę, grafika rysownika, czy inną dziwną postać z zadartym nosem. A ja jestem płomieniem tworzącym przestrzeń miłości w ognisku domowym. Matką kochającą kwiaty, koty i modę (tę szperkową lumpeksową najbardziej).

Ten post ma 4 komentarzy

  1. Czy wiesz moze jaki jest indeks glikemiczny pylku?

  2. Bardzo dziekuje Ci za odpowiedz.Od kilku dni szukalam tej inf.w internecie i nie udalo.mi sie znalezc.
    Pozdrawiam serdecznie

    1. Na polskich stronach mi również nie udało się nic znaleźć. Warto jednak zawsze skonsultować takie kwestie z lekarzem specjalistą 🙂

Dodaj komentarz