Oho! kapła chwilka

Oho! kapła chwilka

Oho!

kapła chwilka

Miron Białoszewski

***

Dom przygotowany na przyjęcie dzieciny. Nie wiem czy jakiekolwiek wyobrażenie, tego jak to będzie, jest prawdziwe. Ciąża jest abstrakcyjna. Biegnie właśnie do 36 tygodnia. Czasem ma skurcze, czasem jakieś chore lęki.

Kap

Zadbałam o ogródek. Wyrosną kolorowe kwiaty o dziwnych nazwach i klasyczne słoneczniki. Kobiety uwielbiają słoneczniki.

 Jest mięta, melisa i przekwitnięta pokrzywa. I wyschnięty liść laurowy.

Przestawiłam meble. Mamy teraz wielkie trzyosobowe łóżko, konstrukcji własnej. Dodatkowo kupiliśmy na OLX kosz mojżesza, co by się poruszać z dzieckiem między kotami. Wszystko wygląda na gotowe.

Koty a dziecko?

W ogóle temat koty – życie jest złożony. Czasem zastanawiasz się ‚Po co Ci kot?’. Tak, jest spoko. Pomruczy, potuli. Jednak rzeczywiście psoci. Mniej lub bardziej. Jest dużo kociego kłaka. Wścibstwa. Nocnego biegania.

spryskiwacz na wode, kotMamy broń w postaci spryskiwacza na wodę

Szczerze wierzę, że koty będą pożyteczne w kształtowaniu dziecka. Ja sama muszę kreatywniej myśleć, żeby uchronić przed nimi moją przestrzeń.

35 tydzień ciąży

Jest sennie w południe. Stanie męczy bardziej niż chodzenie. Młoda dużo się rusza. Przynajmniej raz dziennie robi to bardzo rytmicznie. Być może jest to czkawka, ale kto go tam wie? Zgaga przeszła. Myślę, że przytyłam już około 20 kg. W sumie, to mogłabym już rodzić. Już jest jakieś takie wyczekiwanie.

A co się dzieje z blogiem?

Mija już drugi miesiąc tego działania tutaj. Są koncepcje, działania w ruchu. Zmiany. Kreacja na bieżąco 😉 Wszystko zmierza w dobrym kierunku. Będzie nowe logo, zdjęcia. Trzeba też udoskonalić szablon o kilka wtyczek. Patrycja i Adrian i Artur będą pisać jak ich natchnie, a ja będę zasiadać do tego regularnie.

A jak blogowy marketing?

Szukam poziomu internetu, bo obecnie obijam się o instamatki i wystylizowane dzieci w internecie.

No ładne to, ale jednak pytanie ‚Po co?’ jest silniejsze.

Myślę, że każdy sam w głowie umie sobie wyobrazić plusy i minusy dzieci w internecie.

Nie zapominając o fakcie, że samo robienie zdjęć bardzo nas oddala od rzeczywistości w JA JESTEM.

#catchthemoment

love, catchthemoment

Oglądanie zdjęć. Wracanie do przeszłości. Uwiecznianie wszystkiego.

Ach, przyjemność.

Co będzie z tych naszych dzieci, które wzrastają w doświadczeniu ciągłego robienia im zdjęć. Które zapatrzone są w telefony i tablety. Nie mówię o wszystkich, ale o masie krytycznej.

Nie wiem czy chcę to sprawdzać na swoim dziecku. To znaczy, wiem, że nie chcę.

Całą technologię jakoś mądrze do jego życia trzeba będzie wprowadzić. A to wymaga zaangażowania w rodzicielstwo.

Nic nie jest lepsze, niż 100%

Jeszcze zanim urodzę chcę napisać Wam super przepis na domowe lody kokosowe i czekoladowe.

To tyle na dziś z urwania chwili. Czas wracać pod kołderkę 🙂

Daria

Świat na papierze określa mnie jako pedagoga zdolności i informatyki, super sprzedawcę, anglistę wychowawcę, grafika rysownika - dariuszka.pl - czy inną dziwną postać z zadartym nosem. A ja jestem płomieniem tworzącym przestrzeń miłości w ognisku domowym. Matką kochającą kwiaty, koty i modę (tę szperkową lumpeksową najbardziej).

Dodaj komentarz