Co wspólnego ma kostka Rubika z nawracaniem się?

Co wspólnego ma kostka Rubika z nawracaniem się?

Czy też należysz do grona tych osób, którym na myśl o ułożeniu kostki Rubika, wyświetlają się w głowie obrazy mówiące o spektakularnej porażce przy tymże przedsięwzięciu? Bo przecież to dla geniusza, matematyka, logika, faceta, kujona, mózga, Kasi, Basi, ale… nie dla mnie. Trudne to i wolę nie patrzeć. Rady nie dam. Że jak? W lewo? W prawo? Kostka Rubika – nie dla mnie. Nie dotykam.

JAK PIES DO JEŻA

Ja tak miałam.

Kostka Rubika pod naszym dachem jest od kilku dobrych lat. Od kiedy pamiętam Artur zawsze się nią bawił i bezbłędnie układał, co uznawałam za… wybryk natury?

Ja do niej podchodziłam jak pies do jeża. Abstrakcją wydawało mi się ją ułożyć, więc wszelkie tego próby szybko kończyły się fiaskiem.

Co jednak się stało, że nauczyłam się ustawiać kwadraty w ten sposób, by na każdej ścianie znajdował się jeden kolor?

Motywacją stała się dla mnie siostra. Zapalnikiem do działania. A mianowicie pewnego pięknego dnia siedziała sobie Patrycja w salonie na łóżku i trzymając kostkę Rubika w ręku stwierdziła, że chce się nauczyć ją układać. Ot tak. Wpisała w google hasło: Jak ułożyć kostkę Rubika, znalazła instrukcję i poszło (o tak, robi się to z instrukcją, inaczej kaplica, no chyba, że jesteś geniuszem). Niby nic, a jednak tyle. Jej nastawianie było dla mnie fenomenalne. Ja nigdy nie spojrzałam na kostkę jak na coś, co mogę ułożyć. Czego mogę się nauczyć. Niedługo myśląc przejęłam jej nastawienie. Wzięłam kostkę w ręce i zaczęłam działać. A to podpytywałam Artura, jaki teraz powinien być ruch, a to siedziałam na stronie kostkarubika.infoUłożenie kostki zajęło mi kilka godzin (rozłożonych na dwa dni, ze względu na ograniczoną ilość wolnego czasu z dzieckiem). Pointą niech będzie fakt, że… Patrycja do tej pory nie ułożyła kostki Rubika, ale… ileż dobrego zrobiła swoim zapałem.

RUBIKU! UŁÓŻ SIĘ!

Ułożyłam i co dalej? No widzicie, ułożyłam z instrukcją. Krok po kroku. Jednak po ponownym zwichrowaniu kostki Rubika w życiu sama bym do oczekiwanej wersji nie wróciła. Dlatego kiedy tylko mogłam siadałam i kręciłam, to w lewo, to w prawo. A nos miałam w algorytmie. Nie wiem ile dokładnie zajęło mi opanowanie wszystkich ruchów, zasad i zależności, czyt. nauczenie się ich na pamięć, ale teraz jestem na takim etapie, że układam kostkę w mniej niż 5 minut i… już nie czuję się takim geniuszem jak na początku. A wręcz uważam, że sprawa jest łatwa i każdy może to zrobić. Wystarczą chęci, chwila cierpliwości i gotowe!

kostka rubika

Polka też układa!

Bo tak naprawdę, co trudnego może być w opanowaniu instrukcji? Tylko własne, ograniczające nas myśli. Dlatego nie czekaj! Nawróć się (gr. metanoia) – zmień myślenie,  przemień umysł i podejmij się wyzwania ułożenia kostki Rubika! 

A dla ciekawskich, co by zmotywować głowy:

4 fajne fakty o kostce Rubika

  1. Najszybciej z ułożeniem kostki poradził sobie… robot – 3,5 sekundy
  2. Są aż 43 tryliony kombinacji różnego ułożenia kostki
  3. Tym razem człowiek – Collin Burns – ułożył kostkę Rubika w 5,25 sekundy
  4. Węgierski architekt Ernö Rubik – twórca kostki – ułożył ją w miesiąc

Także tego! Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci powodzenia w pokonywaniu samego siebie!

Spróbujesz?

Źródła: 1

Daria

Świat na papierze określa mnie jako pedagoga zdolności i informatyki, super sprzedawcę, anglistę wychowawcę, grafika rysownika, czy inną dziwną postać z zadartym nosem. A ja jestem płomieniem tworzącym przestrzeń miłości w ognisku domowym. Matką kochającą kwiaty, koty i modę (tę szperkową lumpeksową najbardziej).

Dodaj komentarz